Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 08 2018

02:28
W mojej duszy rosła straszna melancholia z pewnego powodu, który już nieskończenie mnie przerasta: mianowicie - ugodziło we mnie przekonanie o tym, że na świecie wszędzie jest wszystko jedno.
— Fiodor Dostojewski - Sen śmiesznego człowieka (via jestem-wojna)
Reposted frommelanchujnia melanchujnia viaister ister
02:16
5372 a45a
Reposted fromkarahippie karahippie viakurz kurz
02:15
1776 376e 500

Medea (Pier Paolo Pasolini, 1969)

Reposted fromglasgowkiss glasgowkiss viakurz kurz
02:12
Przynajmniej w drodze do piekła, będziemy się dobrze bawić.
Reposted byjtuosefinasa jtuosefinasa
02:06
Był to bardzo intymny uśmiech. Taki, którym obdarza cię mężczyzna, gdy jest ciebie pewien i wie, że tylko trochę czasu dzieli go od dostania się do twojego ciała i ciebie.
— Laurell K. Hamilton
Reposted fromadriannak adriannak viakurz kurz
02:05

Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
to wystarczy mnie wyprosić,
raz pokazać drzwi.

Tylko - jeśli Bóg pozwoli -
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy (...) 

— Agnieszka Osiecka

August 06 2018

06:36
Ludzie dojdą kiedyś do wniosku, że to co nazywają rzeczywistością jest jeszcze większą iluzją niż świat marzeń sennych.
— Salvador Dali
Reposted frommental-cat mental-cat viaovermind overmind

August 05 2018

22:35
I tak dziwnie oddycha się tym tygodniem, zbyt ciężko.
Reposted fromzenibyja zenibyja viaovermind overmind
00:39
7804 fb7a 500
Reposted fromEtnigos Etnigos vianezavisan nezavisan
00:09
I znowu był czerwiec – łagodne, długie, wolno gasnące wieczory, wieczory które tak wiele obiecują, że cokolwiek się z nimi zrobi, ma się zawsze wrażenie porażki, zmarnowanego czasu. Nie wiadomo, jak najlepiej je przeżyć. Iść przed siebie, albo może zostać w domu i siedzieć przy szeroko otwartym oknie, tak żeby ciepłe powietrze, nasycone dźwiękami lata, weszło do pokoju i zmieszało się z książkami, z ideami, z metaforami, z naszym oddechem. Ale nie, to także nie jest sposób, to nie jest możliwe. Można ich – tych niekończących się wieczorów – tylko żałować, kiedy już przeminą, kiedy dzień będzie coraz krótszy. Są nieuchwytne.
— Adam Zagajewski
Reposted fromretro-girl retro-girl viaovermind overmind

August 04 2018

23:59
1530 872b 500
Reposted fromfmcg4545 fmcg4545 vianezavisan nezavisan
23:58
Często kocha się "z przerwami". To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, "że można wytrzymać" i w ogóle myśli się mocno o czym innym.
— Agnieszka Osiecka
Reposted fromumorusana umorusana viaovermind overmind
23:49
7812 df02
Reposted fromMuppet Muppet vianezavisan nezavisan
22:34
Człowiek potrzebuje, żeby zawsze jakieś drzwi były dla niego otwarte. I ramiona. Żeby się na amen nie zamknął w sobie.
— Olga Wojciechowska - "Listy niczyje"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viabarszczowa barszczowa

July 26 2018

13:33
Każdy dotyk ma echo.
— Marcin Świetlicki
Reposted frompesy pesy viaparyz-plonie paryz-plonie

July 22 2018

00:10
8022 2c0c 500

July 21 2018

23:57
https://www.pisf.pl/cache/images/resizeCrop_720x480/files/aktualnosci/2018_04/zimnawojna.JPGhttps://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/RI5ktkqTURBXy8zOTg0YTlkOTY0NDE4NmU0MDg2NjA1YmNkYmY3NjFkMy5qcGVnk5UDAEDNBADNAkCTBc0DFM0BvJUH2TIvcHVsc2Ntcy9NREFfLzIzMzdjOWZkNmI5MzFlZTZjYjBkMjNkY2JhMjU4YTlkLnBuZwDCAA
06:28
Łączyła nas relacja, ta z rodzaju relacji, o które człowiek zapytany z bólem serca i przez zaciśnięte zęby kłamie wbrew sobie i odpowiada, że to nic takiego.
— (via swiatniedlanas)
06:28
Proust oczywiście ma rację, że każda rozmowa jest trochę pustoszeniem siebie. Ale skąd bierze się to uczucie? Może trochę z niewydolności mowy. Kiedy myślimy, wiemy, o co nam chodzi, kiedy mówimy, kiedy już powiemy, zostajemy trochę rozczarowani. Jak to, więc tylko o to chodziło? Więc tylko tyle, te nasze skarby osiągnięte, kiedy ukażą się jako parę zdań, właściwie je wyczerpujących, wcale nie przedstawiają się tak bogato. Ale to wina mowy, a może i - po części - przyczyna tkwi także w tym, że rzeczywiście, co przeczute, wydawało nam się większe i piękniejsze niż sformułowane. A co do mowy, przecież dopiero po największych wysiłkach i trudach zaledwie parę książek na świecie oddaje jako tako to, o co chodziło autorowi, a w jego mniemaniu zapewne także niedostatecznie, cóż tu wymagać od zdań kleconych na poczekaniu, byle jakich i przypadkowych, żeby nas dostateczne wyrażały. Potem kiedy się wypowiemy, kiedy się podzielimy, jesteśmy trochę jak czajnik z wrzątkiem, z którego zdjeto pokrywkę, ciśnienie spada. Dotychczas mile się nosiło poczucie własnego sekretu, wyłącznie osobistego. Dzielimy się nim trochę przez to, że pragniemy zaskoczyć, zadziwić słuchacza sobą samym. I zostajemy rozczarowani, bo po wypowiedzeniu się zaznacza się w nas odpływ. Przez to może nawet rozmowa pustosząca, obniżająca wewnętrzne ciśnienie jest pobudką. Bo chcąc się znowu napełnić, przystępujemy od początku do pracy wewnętrznej.
— Sławomir Mrożek, Dziennik tom 1 - 1962-1969
Reposted frommhsa mhsa viakatastrofo katastrofo
06:26
7108 423c
Reposted fromkarahippie karahippie
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl